Zaznacz stronę
Przeczytasz w 4 min.

Jakim jesteś typem gracza?

Spróbuj sobie wyobrazić grę bez możliwości grania w trybie multi-player. Nie możesz tworzyć zespołów, nie możesz drużynowo wygrywać, odkrywać kolejnych możliwości i pokonywać przeszkód. Trudne do wyobrażenia, prawda? 

Richard Allan Bartle – to dzięki niemu dzisiaj nie musimy marzyć o takich możliwościach. Profesor Bartle to brytyjski pisarz i badacz gier online. W 1978 roku zmodyfikował grę Dungeon dodając jako pierwszy do niej moduł dla wielu graczy, a swoją grę nazwał MUD (Multiple User Dungeon). 

Następnie obserwując graczy, którzy w tym samym momencie znajdowali się w tym samym miejscu w grze zorientował się, że każdy z nich zachowuje się inaczej. Dlatego zaczął zadawać im pytania typu: dlaczego grasz, dlaczego tak się zachowałeś, dlaczego się angażujesz?

Z zebranych odpowiedzi wyłonił te, które pojawiały się najczęściej. Na ich podstawie Bartle stworzył pierwszą klasyfikację typów graczy. Wygląda ona następująco: rekordziści, odkrywcy, społecznicy i zabójcy. 

I co? Wiesz już jakim jesteś typem gracza? Jeśli nie, to za chwile dowiesz się, jak brzmi twoje nowe imię.

Rekordziści

To ludzie dla których najważniejsze jest wygrywanie. Potrzebują żeby w grze były tabele z wynikami, dzięki którym będą mogli porównywać się z innymi. Te osoby jara rywalizacja, zdobywanie jak największej ilości punktów, czy polepszanie swojego statusu. Jednocześnie zależy im bardzo na tym, żeby to co robią, robić jak najlepiej. Lubią również pokazywać innym swoje osiągnięcia. Według szacunków Bartla około 10% graczy to rekordziści. 

Nie wiem czy to dużo, czy mało. Wiem natomiast, że ja jestem w tej dziesiątce. Skąd to wiem? Po pierwsze dlatego, ponieważ przez około 15 lat byłem graczem. Trenowałem piłkę ręczną. Przez ten czas zdążyłem poznać mój sposób myślenia i działania. Zawsze lubiłem wygrywać, zdobywać najwięcej bramek, mieć najwięcej asyst, być najszybszy, skakać najwyżej i tak dalej, i tak dalej. Nie zadowalało mnie jakiekolwiek inne miejsce w tabeli niż pierwsze. Mega jarała mnie rywalizacja. Im trudniejszy był przeciwnik, tym większą miałem frajdę. Byłem kapitanem drużyny, środkowym rozgrywającym, a więc decydowałem o tym jaką akcję będziemy grali. Byłem dyrygentem, czy też jak kiedyś mówiliśmy na środkowego rozgrywającego – mózgiem drużyny. Bardzo lubiłem tę rolę. Potrafiłem całymi godzinami rozmawiać o piłce ręcznej. Po drugie, przygotowując się do tego wpisu znalazłem w google darmowy test Bartla (The Bartle Test of Gamer Psychology). Na samym dole tego postu znajdziesz link do tego testu. Wynik dostajesz odrazu po odpowiedzeniu na kilka pytań. Nie musisz podawać żadnych danych. Po prostu wypełniasz pytania i dowiadujesz się jakim jesteś typem gracza, jakie jest Twoje nowe imię. Mega sprawa. Ten test potwierdził moje przekonanie, że jestem przede wszystkim rekordzistą. Niżej umieściłem grafikę z wynikami mojego testu. Moje nowe imię to AESK, natomiast mojej żony ESKA :D. Magda jest przede wszystkim odkrywcą. To ciekawe połączenie graczy, zresztą podobnie ciekawe jest nasze małżeństwo.

Odkrywcy

Chcą zdobywać nowe informację i odkrywać kolejne sekrety, tajemne przejścia. Właśnie to jara takie osoby najbardziej. Odkrywanie jest największą nagrodą. Tacy gracze nie przejmują się tabelami, czy punktami. Odkrywcy to ludzie, którzy lubią niespodzianki. Nie potrzebują stale nowych wyzwań, coraz trudniejszych przeciwników. Zadania mogą się powtarzać, natomiast ważne jest to, żeby ich wykonanie pozwalało na zdobycie nowych informacji, bonusów, czy otwieranie nowych obszarów w grze. Ważne są dla nich niestandardowe rozwiązania do np. odkrycia kolejnego skarbu, a im większa niespodzianka tym większa satysfakcja. Według Bartla odkrywcy również stanowią około 10% graczy. Może to właśnie o Tobie mowa?

Społecznicy

Zdecydowanie największą grupę graczy stanowią społecznicy. Według szacunków Bartla jest ich prawie 80%. Dla tych osób najważniejsze w grze jest spotkanie z innymi osobami i wspólna dobra zabawa. Nie oznacza to natomiast, że społecznicy nie chcą wygrywać. Często chcą, ale ten element jest na drugim miejscu i do zwycięstwa wolą dochodzić przez współpracę z innymi graczami. Społecznicy lubią zdobywać nowe możliwości przez wymianę np. ja podleje twoje pola, ale ty dasz mi w zamian nowy rodzaj zboża dla moich upraw. W czasie gry może dochodzić do spięć między rekordzistami i społecznikami, ponieważ pierwsi nastawieni są na zwyciężanie: GRAJ!, a drudzy lubią w trakcie gry sobie pogadać: CO TAM U CIEBIE SŁYCHAĆ? Innymi słowy dla społeczników gra jest świetnym pretekstem do wejścia w interakcję z innymi ludźmi. Istnieje duża szansa, że to właśnie Ty jesteś społecznikiem. Na koniec wpisu czeka na Ciebie link to testu, który pomoże Ci to sprawdzić. 

Zabójcy

To co najważniejsze dla zabójców, to sprawienie by inni przegrali. Oni uwielbiają konkurować, ale bardziej od własnej wygranej jara ich to, ile osób po drodze pokonali. Im więcej pokonanych przeciwników, lub im przeciwnik był mocniejszy, a mimo to poległ, tym lepiej. Zabójcy są trochę podobni do rekordzistów, ponieważ punkty i status są dla nich również ważne. Jednak o ile rekordzista najbardziej cieszy się z tego ile punktów zdobył, to zabójca najbardziej cieszy się z tego ile przeciwnik punktów stracił. Zabójcy również chcą być najlepsi w grze, ale dla nich o rozmiarze zwycięstwa decyduje liczba wyeliminowanych zawodników. Bardzo dobrym przykładem jest gra, którą pewnie kojarzysz z imprezy weselnej. Polega ona tym, że na środku sali ustawia się krzesła, tak żeby z tych krzeseł powstało koło, a siedzisko było na zewnątrz tego koła. Obok krzeseł, na zewnątrz koła stają ludzie. Ważne jest to, że krzeseł musi o jedno mniej niż graczy. Zawodnicy w czasie gdy gra muzyka przemieszczają się wokół kręgu z krzesłami, a kiedy muzyka przestaje grać każdy ma za zadanie jak najszybciej usiąść na wolnym krześle. Jednego krzesła brakuje, więc kto nie zdąży usiąść, odpada. Na końcu gry zostaje jedno krzesło i dwie osoby. Jedną z nich jest zabójcą i nieważne czy drugą osobą jest mąż, żona, czy mama. Zabójca chcę wyeliminować przeciwnika, żeby usiąść na krześle i cieszyć się z wygranej. Ta gra polega właśnie na tym, na eliminowaniu innych. Według Bartla liczba tych graczy jest niewielka, bo szacuje ich liczbę na mniej niż 1%. Mam w pamięci jak bardzo popularna była ta gra na weselach na których byłem, dlatego patrzę na tę liczbę z niedowierzaniem :P. To jak, jesteś zabójcą?

To tyle na dziś. Kliknij w ten link ⇒ DARMOWY TEST BARTLA i sprawdź jakim jesteś graczem. Jak brzmi Twoje nowe imię? Napisz proszę w komentarzu jaki wyszedł Ci wynik, lub jeśli wiesz jakim jesteś graczem bez tego testu, to również proszę podziel się tą informacją. Jeśli uważasz, że ten wpis jest wartościowy, to udostępnij link do tego artykułu innemu graczowi. Niech również pozna swoje nowe imię. Dziękuję i do usłyszenia.